Od dwóch dni bolał mnie strasznie ząb. Zadzwoniłem do mojej dentystki i umówiłem się na wizytę. Zaplanowana była ona na godzinę siedemnastą. Pani dentystka miała swój gabinet w moim mieście, toteż mogłem się tam wybrać na piechotę. Tak też zrobiłem. Na miejscu byłem na pięć minut przed umówionym czasem. W kolejce były przede mną jeszcze dwie osoby. Domyśliłem się, że jest jakieś opóźnienie i będę musiał poczekać. Po dziesięciu minutach czekania z gabinetu wyszedł chłopak, co oznaczało, że niebawem będzie moja kolej. Siedząc i nic nie robiąc zacząłem się nudzić. Na szczęście na stole leżały jakieś pisemka. Wziąłem jedno z nich do ręki w celu zabicia nudy. Pismo dotyczyło podróży i zawierało całe mnóstwo różnych reklam takich jak piękna cera – kolagen naturalny, masaże gorącym miodem, nowa linia produktów odchudzających i tym podobne. Dosłownie po kilkunastu sekundach odłożyłem ten nudny magazyn i znalazłem inny. Ten dotyczył już branży związanej z budownictwem. Zacząłem czytać artykuł na temat sufitów. Dowiedziałem się, że nowym rozwiązaniem w tej branży są sufity napinane. Faktycznie, gdy spojrzałem na zdjęcia, poznałem ten system i widziałem go już kilka razy w nowych salonach. Skończyłem czytać o sufitach i przeglądałem magazyn dalej. Jego sporą większość stanowiły również reklamy różnych usług takich jak tapetowanie, tynkowanie, murowanie, spawanie, czy malowanie oraz firm typu OKN - okna Gdańsk, SufTap - sufity Gdynia i innych. Na szczęście po kwadransie pani, która była przede mną wyszła z gabinetu i przyszła moja kolej. Okazało się, że mam sporych rozmiarów dziurę w zębie i nie obyło się bez plomby. Niestety, muszę powtórzyć wizytę i stawić się do kontroli w przyszłym tygodniu.